wtorek, października 03, 2006
w drodze nad morze
Drugim takim miejscem gdzie byliśmy dwa dni było Soczi. Nie dość że jechaliśmy tam okrutnie długo... mieliśmy jechać 300 km a zeszło nam się cały dzień. W drodze było ślicznie, no i piekielnie gorąco, ale czego się spodziewać skoro to już było Morze Czarne. Szukaliśmy kempingu ale jak to w Rosji... nie znaleźliśmy.