piątek, września 01, 2006

 

noclegi...gdzies pomiedzy walka z TIRami o przetrwanie

10/11 sierpnia Zajazd Kon i Pies – 900 rubli w rejonie Niznego Nowogradu
w wielkim skrocie:
jedno lozko na nas troje,
moja nowa fryzura,
ale za to TV po polsku
no i oczywiscie... niezapomniania Tania z zajezdni dla TIRow - Adam pewnie jeszcze ma lzy w oczach, ja zreszta tez tyle ze ja ze smiechu hehe

ten nocleg w odroznieniu do pozostalych znalezlismy w miare latwo, tzn po calym dniu w trasie wśród smierdzacych aekologinczych Kamazow i Mazow postanowilismy poszukac spania... i znalezlismy takie na jednej z zajezdni da TIRow
tutaj zreszta Adam wypatrzyl ze jest obserwowowany przez taka jedna mia pania pracujaca w barze, dla potrzeb naszej podrozy i opowiesci, nazwalisma Ja Tania. Tania czy nie, tego się nie dowiedzielismy.
Tanie za to było jedzenie, no i pokoj tez przyywoicie kosztowal. Tyle ze jak się okazalo, wzielismy pokoj dwuosobowy... nie wiem dlaczego Adam postanowil zabrac swoja polowe lozka i się odsunal od nas o kilak centymetrow, akurat tyle ze można było wpascw te dziure lezac bokiem. Nie btylo jednak daleko zatem rano i jemu otworzylam oczy moim znanym sposobem budzenia poprzez podnoszenie powiek...
Co do atrakcji tego wieczora, to ponieważ jak się okazalo już na dobre zgubilam gume do wlosow, chlopaki wymyslili sposób na to by mi nie mokly mi wlosy... to bardzo prosta metoda: wziąć nozyczki z wyposazenia apteczki podrecznej i ciachnac wlosy. Pawelku dziekuje za nowa wygodna fryzure, widzialam jak się starales wyrownac hehe

Comments: Prześlij komentarz



<< Home

This page is powered by Blogger. Isn't yours?