poniedziałek, września 04, 2006

 

noclegi... 11/12/sierpnia Gostinica Ajzilia w miescie Buinsk w Tatarstanie – 900 rubli

Nie wiem dlaczego ale był taki okres podczas naszej podrozy kiedy to kazda proba zaladowania się na motor wywolywala deszcz. Tak się tez stalo gdy wyjezdzalismy z Kazania – w miescie bylo cieplo i slonecznie (nawet się na lody do McDonalds`a wybralismy, czym nie powiem wywolalismy spore zamieszanie i zainteresowanie wśród okolicznej ludnosci) , a tuz za miastem lunal deszcz.
W strugach deszczu usilowalismy znalezc nocleg... w miedzyczasie znalezlismy za to stacje benzynowa z najmilsza chyba pania w barku. Nie dosc ze pozwolila się podsuszyc to jeszcze zaproponowala ze zrobi nam swoja prywatna kawe (w sprzedazy miala wylacznie herbate). Nie dosc tego, do kawy wyciagnela ciastka – to najlepszy z naszych posilkow, przeciez ta kobieta zrobila to z checi pomocy nam umeczonym i zmarznietym „wedrowcom”

Wskazano nam hotel, tam jednak od razu uslyszelismy ze pokoje sa drogie.. fakt nie wygladalismy jakbysmy mieli jakiekolwiek pieniadze, nie mowiac o 1500 rubli No coz ta Pani oddala dobrych gosci innemu hotelowi. Nestety polecony przez nia hotel miał przerwe w dostawie pradu a nam nie usmiechalo się się siedziec po ciemku i nie moc się wykapac w cieplej wodzie – przypomne byliśmy brudni jakbysmy co najmniej brali udzial w wyscigu blotnym.
Ale jako dzieci szczescia i tym razem nam się udalo zorganizowac super nocleg – kolejny prywatny pensjonat, w dodatku z otwartym tego dnia barem. Wtedy tez poznalismy smak pewnego rodzaju pieroga miesnego – manty w super lekkim ciescie, oraz jeszcze bardziej niekonwencjonych suszonych owocow morza (wybaczcie już nie wiem co to było... smakowalo niezle, zwlaszcza jako zakaska do piwa)

Rano dalismy pokaz pchania Super Tenere – wtedy tez powstal film.

Comments: Prześlij komentarz



<< Home

This page is powered by Blogger. Isn't yours?