piątek, września 01, 2006

 

noclegi...


5/6 sierpnia – jadac przez Bialorus ciezko znalezc zamieszkale wioski. Wszystkie mijane przez nas sprawialy wrazenie ze nikt o nich nie pamieta... i gdy sadzilismy ze znajdujemy sie na takim wlasnie pustkowiu okazalo się ze nie jest to prawda.

Nasz pierwszy nocleg zalatwil Pawel wzbudzil zaufanie starszej Pani na tyle mocno ze przez 30 min kobiecina i jej corka przekonywaly ich slicznego psa ze „ani druzja, gieroj ani druzja” pies nas faktycznie polubil w szczegolnosci Adama za kawalek kielbasy

Comments: Prześlij komentarz



<< Home

This page is powered by Blogger. Isn't yours?